Polakom nie jest obce celebrowanie mistrzowskich tytułów. Drużynowy Puchar Świata wygrywali osiem razy w ciągu ostatnich 13 lat między rokiem 2005, a 2017. Minionego lata Rosja przerwała tę passę podczas inauguracyjnego turnieju finałowego Monster Energy SON we Wrocławiu.
Pomimo absencji w pierwszym półfinale w Landshut Maciej Janowski został powołany do pierwszego składu jako partner Bartosza Zmarzlika. Polska ma kłopot z nadmiarem bogactwa. Patryk Dudek - jeden z liderów klasyfikacji SGP, który startował w półfinałowych zawodach w Landshut nie został powołany na zawody finałowe. Janowski pokazał, że jest w formie jeżdżąc dla Wrocławia w Polsce i Dackarny w Szwecji, a także zajął trzecie miejsce w Norrbil SGP Szwecji w Hallstavik.
Zmarzlik jest również na fali jeżdżąc dla Gorzowa w Polsce i Vetlandy w Szwecji, gdzie jedzie oszałamiająco i ma średnią 2,882 na bieg w dziesięciu spotkaniach. Potwierdził swoją wysoką dyspozycję wygrywając Mistrzostwa Zawodników Ekstraligi w Gdańsku i zdobywając wicemistrzostwo Polski w Lesznie.
Polacy do składu powołali obiecującego juniora i mistrza świata juniorów z roku 2017 Maksyma Drabika, który dołączył do zespołu w miejsce obecnego mistrza U-21 Bartosza Smektały.
źródło: speedwayofnations.com

