Ucieczka do przodu

naczelnyTytularne określenie robi ostatnio karierę nie tylko w świecie polityki. Oznacza podejmowanie różnego typu działań mających na celu zminimalizowanie lub odsunięcie w czasie negatywnych skutków jakiegoś zdarzenia lub sytuacji. W takich przypadkach pojawia się zazwyczaj nowe wydarzenie, które ma skupiać uwagę „przykrywając” pozytywnym przekazem to co niewygodne. Co łączy żużel z takim działaniem?

 

Klasyczną ucieczką do przodu w polskim żużlu jest moim zdaniem przyszłoroczne Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie. Dlaczego? Od lat podnoszone hasło o budowie marki polskiego żużla nijak się ma do rzeczywistości. Mam wrażenie, że negatywne zjawiska pojawiające się dość często skutecznie tę markę obniżają i tylko żużlowi decydenci tego nie zauważają. Nie muszę chyba specjalnie się wysilać, aby dowodzić, że polski żużel przeżywa w ostatnich latach organizacyjny kryzys. W Ekstralidze kulminacją tego stanu był skandal z walkowerem w finale 2013 roku. W tym roku okazuje się, że idea licencji nadzorowanej wprowadzonej wg ich twórców w celu ratowania klubów ma zgoła odwrotny skutek. Prezes PZM uparcie broni tego projektu mimo tego, iż na trzy udzielone licencje nadzorowane w dwóch przypadkach skończyło się to... klęską i upadkiem klubów! Nadal nie znamy składów żużlowych lig. To będzie ustalone przy „zielonym stoliku”. Niedawno opublikowany raport z działalności GKSŻ pokazuje jedynie, że ciało to niewiele ma do powiedzenia. Od lat rysowane plany wsparcia mini-żużla pozostają tylko na papierze. Jest za to krytyka tych, którzy nie bacząc na centralę mini-żużel wspierają i praktycznie go realizują! Prokuratura bada finał rozgrywek drugoligowych. Regulacje mające uporządkować polski żużel niewiele zmieniają. Wprowadzony regulamin finansowy, który miał w zamyśle doprowadzić do poprawy kondycji klubów na razie nie spełnia oczekiwań itp. itd. Na koniec przypomnę, że odchodzący od żużla sponsorzy otwarcie podnoszą kwestie organizacyjne jako te, które ich zniechęcają do łożenia swoich pieniędzy na ten sport.

Grand Prix na Stadionie Narodowym będzie wielkim żużlowym świętem i nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

 

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!