Z zupełnie innej beczki

naczelnySkandal w Opolu! Kierownik startu był pod wpływem alkoholu! Media biją na alarm a żurnaliści prześcigają się w doniesieniach jakie kary grożą teraz kierownikowi i na podstawie jakich paragrafów. Powoli, powoli. Nie może być kary bez winy.

 

Prezes opolskiego klubu wyznał Przeglądowi Sportowemu, że kierownik startu był pod wpływem alkoholu i być może z nerwów coś wypił ale badanie było robione po odwołaniu go przez sędziego ze sprawowanej funkcji. No i wszystko jasne. Nerwy. Polak to rozumie. Jak widać zrozumiał to także szef. Ludzki człowiek. Nie to co w Ostrowie. Trener ostrowskiego klubu oraz reprezentacji Polski Marek Cieślak też był pod wpływem alkoholu ale również zbadano go po meczu. Mimo tak oczywistej okoliczności trenera zwyzywano od najgorszych. Bardzo szybko działacze zrozumieli swój błąd i wycofali się z tych niegodnych oraz uwłaczających słów, oskarżeń i gróźb. Po jakimś czasie klub ostrowski zniknął z żużlowej mapy Polski (miejmy nadzieję, że na chwilę) a trener Cieślak... wydał książkę.

 

Badanie ludzi na obecność alkoholu w organizmie po meczach to kpina rodząca podstawowe pytanie o przyzwoitość takich praktyk. Czy po meczu nie można sobie wypić? Można co jasno dał do zrozumienia trener Cieślak zaznaczając, że on jednak nie pił. Skąd więc alkohol w jego organizmie? Oj, chyba się zagalopowałem. Są różne możliwości. Można zjeść kilka jabłek albo jakiś batonik bez świadomości jego zdradzieckiego nadzienia. W końcu to był tylko promil a ludziom trzeba wierzyć. Dobranoc.

 

źródło: youtube.com/ostrowpromotion

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!