Nie milkną echa wykrycia w organizmie Grigorija Łąguty substancji niedozwolonej. Niestety coraz więcej pojawia się opinii i komentarzy zupełnie oderwanych od realiów czyli przepisów i praktyki stosowanej w takich sytuacjach.
Wbrew temu co niektórym komentatorom się wydaje przypadek żużlowca rybnickiego klubu nie jest szczególnie wyjątkowym. Rzekłbym nawet, iż jest wręcz banalny a przepisy antydopingowe dają odpowiedź na pojawiające się wątpliwości także i w tej sprawie. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) opiera się na przepisach opracowanych na podstawie Światowego Kodeksu Antydopingowego oraz międzynarodowych standardach Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Spróbujmy odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań pojawiających się przy tej okazji w świetle tych zasad.
Czy Łaguta może zostać oczyszczony z zarzutu naruszenia przepisów antydopingowych?
Zawodnicy lub inne osoby mają obowiązek wiedzieć, co stanowi naruszenie przepisów antydopingowych oraz znać substancje i metody, które zostały umieszczone na liście substancji i metod zakazanych.
Zawodnicy odpowiadają za każdą substancję zabronioną lub jej metabolity lub markery, których obecność zostanie stwierdzona w pobranych od nich próbkach fizjologicznych. By stwierdzić naruszenie przepisu antydopingowego nie trzeba wykazać zamiaru, winy, zaniedbania, ani świadomego użycia przez zawodnika.
Zgodnie z przytoczonymi zapisami Kodeksu Antydopingowego do naruszenia przepisów antydopingowych dochodzi bez względu na winę zawodnika czyli sam fakt wykrycia substancji zabronionej w organizmie jest już rzeczonym naruszeniem. Na tę zasadę powoływał się wielokrotnie Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w swoich orzeczeniach mówiąc o „całkowitej odpowiedzialności” zawodnika a ewentualną jego winę bierze się pod uwagę ustalając konsekwencje naruszenia przepisów antydopingowych.
Co mówią przepisy o przyjęciu środka zabronionego np. podczas procesu leczenia na który powołuje się Łaguta?
Każdy taki przypadek musi być zgłoszony i zawodnik musi uzyskać zezwolenie na zastosowanie takiego środka.
Jeżeli przyjmiemy linię obrony zawodnika, że stało się to w stanie jego nieświadomości to potem przecież ją odzyskał i miał czas na poinformowanie komisji antydopingowej o zaistniałym fakcie. Z tego co już wiemy zawodnik tego nie zrobił.
Kilka kodeksowych zapisów, które przywołałem pokazują, że zasady antydopingowe są precyzyjnie opisane a ich przestrzeganie leży tylko i wyłącznie po stronie zawodnika. Oczywiście Kodeks podejmuje wiele innych aspektów problematyki antydopingowej w tym kar indywidualnych i zespołowych, które są nakładane automatycznie oraz po rozprawie przed organem orzekającym, bo jak mówi artykuł 8:
Każda organizacja antydopingowa (...) zapewni uczciwą rozprawę każdej osobie, która jest podejrzewana o naruszenie przepisów antydopingowych, w rozsądnym czasie i przed uczciwym i bezstronnym organem orzekającym. Szybko wydane orzeczenie z uzasadnieniem, szczególnie wyjaśniająca powody, dla których nałożono karę wykluczenia, musi być podane do wiadomości publicznej.


