Prezes ROW Rybnik Krzysztof Mrozek nie daje za wygraną. Kwestionuje wyrok Trybunału PZM oddalającego odwołanie w sprawie weryfikacji wyników jego drużyny po wpadce dopingowej Grigorija Łaguty. Sternik rybnickiego klubu zarzuca Trybunałowi ale także Ekstralidze, że swoje decyzje oparli na błędnie przywołanych przepisach.
Sprawa jest pokłosiem wykrycia w organizmie żużlowca ROW-u substancji zabronionej. Łaguta nie obronił się przed organem antydopingowym. Został uznany winnym naruszenia przepisów antydopingowych i zdyskwalifikowany na okres dwóch lat. Na tej podstawie Ekstraliga anulowała zdobycz punktową Rosjanina w meczu z Częstochową i zweryfikowała jego końcowy wynik powodując utratę przez rybniczan trzech punktów zdobytych na torze. Po ich odjęciu ROW Rybnik znalazł się na ostatnim miejscu w tabeli.
Podstawą orzecznictwa w tej sprawie był Kodeks Antydopingowy, który w swoich zapisach między innymi klasyfikuje sport na indywidualny i zespołowy przypisując im np. inne zasady karania. Kluczem do zrozumienia argumentacji prezesa ROW-u jest chyba ten artykuł:
11.2 Konsekwencje dla sportów zespołowych
W przypadku stwierdzenia u więcej niż dwóch członków zespołu w sporcie zespołowym naruszenia przepisów antydopingowych w czasie trwania wydarzenia sportowego, organ zarządzający wydarzeniem sportowym może nałożyć odpowiednią karę na zespół (np. utrata punktów, wykluczenie z zawodów lub wydarzenia sportowego lub inna kara) niezależnie od wszelkich wszystkich kar nałożonych na poszczególnych zawodników naruszających przepisy antydopingowe.
W myśl tego zapisu według prezesa wykrycie dopingu u jednego zawodnika nie może skutkować odjęciem punktów drużynie ROW-u. W uzasadnieniu swojej decyzji Trybunał PZM uznał jednak, że w przypadku żużla mamy do czynienia ze sportem… indywidualnym. Przemawia za tym sposób prowadzenia rywalizacji, który pozwala na jednoznaczne wyodrębnienie i przypisanie każdego zdobytego punktu określonemu zawodnikowi. Nie budzi zastrzeżeń, że na wynik sportowy zawodnika startującego w danym biegu żużlowym ma wpływ wyłącznie jego dyspozycja. Okoliczności tej nie zmienia fakt, że rozgrywki DMP mają charakter drużynowy, co skutkuje tym, że o zwycięstwie w meczu decyduje suma punktów uzyskana indywidualnie przez zawodników występujących w drużynie.
Po takiej argumentacji zastosowano wprost przepis z kodeksu antydopingowego FIM:
Jeśli członek zespołu dopuści się naruszenia Przepisów Antydopingowych podczas Wydarzenia (Zawodów), w których klasyfikacja drużyn jest oparta o dodanie indywidualnych wyników, wynik zawodnika dopuszczającego się naruszenia zostanie odjęty od wyników drużyny…
Sport dzielimy na wiele kategorii. Podstawowym podziałem jest ten na sporty letnie i zimowe. Sporty mogą być olimpijskie i nieolimpijskie ale także indywidualne i zespołowe. Podział sportu na indywidualny i zespołowy czasami umyka potocznie przyjętym kryteriom. W sportach zespołowych takich jak piłka nożna, siatkówka, koszykówka czy hokej wynik drużyny zależy przecież w dużej mierze od indywidualnych umiejętności poszczególnych zawodników a w typowo indywidualnych dyscyplinach takich jak np. skoki narciarskie, szermierka, golf czy dyscypliny lekkoatletyczne mamy też rozgrywki o charakterze drużynowym. Trybunał wskazał, że żużel nie można uznać sportem zespołowym, bo o wyniku drużyny decydują zsumowane, indywidualne zdobycze punktowe poszczególnych zawodników. Zupełnie inaczej niż w sportach zespołowych przywołanych wyżej, w których gracze współdziałają jednocześnie dla osiągnięcia celu a ich indywidualny wkład w uzyskany wynik drużyny nie jest mierzalny. Tak rozumiany podział sportu na indywidualny i zespołowy opiera się na sposobie jego uprawiania a nie charakterze rozgrywek.
Moim zamiarem nie jest jednak polemika z argumentacją prezesa, bo jego prawem jest dochodzić swoich racji (jakie by one nie były) we wszelkich możliwych instancjach. Zastanawia mnie tylko fakt uporczywego pomijania genezy obecnych problemów klubu, trafnie moim zdaniem zasygnalizowanej przez część rybnickich kibiców. Przypomnę więc, że gdyby Grigorij Łaguta nie naruszył przepisów antydopingowych...


