W opublikowanym regulaminie rozgrywek DMP na sezon 2018 chyba najistotniejszą zmianą jest wprowadzenie do meczowego składu drużyny ósmego zawodnika. Będzie to żużlowiec do lat 23 pełniący rolę rezerwowego. Sam pomysł nie jest nowy.
Pamiętam jak przed laty ze środowiska wrocławskiego wypłynęła sugestia, aby drugi junior w drużynie mógł być zawodnikiem do 23 lat. Działo się to w momencie kiedy jeden z zawodników miejscowej drużyny właśnie kończył... 21 lat i chyba z tego powodu idea ta wtedy upadła.
Obecnie została wprowadzona w życie ale i teraz łatwo można określić największych beneficjentów tego rozwiązania. Nie zgadzam się z opinią, że są nimi tylko zawodnicy zagraniczni. Moim zdaniem w wielu aspektach jest wręcz przeciwnie. Żużel światowy przeżywa kryzys i tylko młode kangury Max Fricke, Jack Holder czy Brady Kurtz pokazują, że poza Polską młodzież też potrafi jeździć w lewo na wysokim poziomie. To jednak wyjątki. Mistrzowskie zawody indywidualne i drużynowe w kategorii juniorów od lat zdominowane są przez Polaków. Skąd więc przekonanie, że nagle będziemy masowo zatrudniać słabeuszy z zagranicy?
Z perspektywy ostatnich chociażby sezonów doskonale widać, że wejście w tzw wiek seniorski jest dla młodych zawodników momentem bardzo trudnym. Przekonali się o tym Indywidualni Mistrzowie Świata Juniorów nagradzani przed laty kartą stałego uczestnika cyklu Grand Prix. Zrezygnowano z tego pomysłu gdy się okazało, że nawet najlepsi „młodzieżowcy” nie dają sobie rady w „dorosłym” żużlu i są tylko tłem dla rywali. Wielu, solidnych ale byłych już juniorów nie znajduje miejsca w dotychczasowych drużynach ligowych w gronie seniorów i aby kontynuować kariery zmuszeni są szukać nowych pracodawców. Często, dobrze rokująca kariera załamuje się właśnie w tym momencie. Najlepszym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest miniony sezon w wykonaniu Pawła Przedpełskiego. Nie tak chyba on sam wyobrażał sobie pierwszy sezon w gronie seniorów. Nowy zapis regulaminowy wychodzi naprzeciw także i jemu, bo w przyszłym sezonie nie przekroczy jeszcze 23 lat! Co to oznacza?
Paweł Przedpełski ze swoim talentem, potencjałem sportowym i wiekiem doskonale pasuje do pozycji rezerwowego. W podobnej sytuacji znajdą się także Bartosz Zmarzlik i Krystian Pieszczek a ustawienie ich w tej roli da ogromne pole do popisu zarówno im jak i trenerom układającym strategię podczas meczu. Zdziwiłbym się bardzo gdyby nie próbowano tej nadarzającej się sposobności wykorzystać. Zawodnicy na tej pozycji mogą stać się w meczach przysłowiowymi asami z rękawa. W tym przedziale wiekowym mamy więcej uzdolnionych żużlowców i jest w kim wybierać a zatrudnienie utalentowanych zagranicznych młodzieżowców, choć nie ma ich zbyt wielu, tylko zwiększy atrakcyjność i poziom sportowy meczów.
Rozważając kwestię komu bardziej sprzyja nowy zapis nie sposób nie zauważyć jeszcze jednego aspektu. Pojawia się nowa szansa dla juniorów poniżej 21 roku życia a ta pozycja w zespołach regulaminowo zarezerwowana jest dla Polaków. Artykuł 709 pkt 5 mówi, że: Z numerem 8 w drużynie gościa i 16 w drużynie gospodarza mogą być zgłoszeni zawodnicy krajowi lub obcokrajowcy do lat 23 (biorąc pod uwagę rok urodzenia). Smektała (19 lat) czy Drabik (19 lat) z powodzeniem mogą już teraz być rezerwowymi w swoich drużynach. Wtedy mogliby zastępować każdego zawodnika ze swojej drużyny i startować w zawodach nawet 7 razy (5 biegów + rezerwa taktyczna + zz) zwalniając przy tym miejsce dla kolejnego polskiego juniora. To w oczywisty sposób sprzyja szkoleniu… polskich zawodników a kolejne dwa lata wydłużające status juniora dla tych najbardziej utalentowanych mogą się stać dobrym etapem przejściowym do kariery seniorskiej.

