Hubert Łęgowik może się pochwalić zorganizowaniem pierwszej, profesjonalnej imprezy. Gdy wiadomo było, iż Sławomir Drabik nie zorganizuje w tym roku Gali Lodowej w Częstochowie, ciężar ten wziął na swoje barki 20-letni wychowanek Włókniarza. Jak „Łęgi” ocenił zawody i co sądzi o nadchodzącym sezonie?
Przede wszystkim należą Ci się duże gratulacje za organizację Gali. Jak wrażenia po turnieju?
Czuję się super. Cieszę się, że udało się wszystko załatwić i kibice dopisali. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim osobom i sponsorom, którzy pomogli mi przy organizacji Gali. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ten turniej również tak wypadnie.
Co Cię skłoniło, by samemu zająć się przygotowaniem Gali?
W Częstochowie nie odbywała się żadna impreza i postanowiłem, że ja taką zorganizuję. Szkoda by było zapomnieć o takim turnieju, jakim jest Gala Lodowa. Może w przyszłym roku uda się ją rozkręcić ze Sławkiem Drabikiem?
Masz zatem powody do dumy. Tym bardziej, że fani dopisali.
Z tego się bardzo cieszę, bo to wszystko było robione z myślą o kibicach. Ta Gala miała choć trochę poprawić im humory.
A propos! Imprezę niewątpliwie przyćmiła decyzja PZM o cofnięciu licencji Stowarzyszeniu CKM Włókniarz. Jak skomentowałbyś tą sprawę?
Nie chciałbym się zbytnio wypowiadać w tej kwestii, ale na pewno ta decyzja nie powinna być taka. Całym sercem jestem z Włókniarzem i uważam, że odwołanie się jest słusznym posunięciem.
Zmieniając zatem temat – jak samopoczucie przed nadchodzącym sezonem?
Przygotowania do sezonu idą pełną parą. Jesteśmy praktycznie przygotowani do rozgrywek. Czekamy tylko na zaplanowany zabieg barku. Myślę, że właściwie jestem już gotowy, więc z niecierpliwością oczekuję pierwszego meczu.
To będzie dla Ciebie pierwszy rok w nowym klubie. Jesteś zadowolony ze swojego wyboru?
Myślę, że dobrze zrobiłem przechodząc do Grudziądza, bo mam przed sobą jeszcze dwa lata w roli juniora. To był dobry ruch, żeby zostać w Ekstralidze. Chcę się rozwijać na najwyższym poziomie, a jak będzie? Zobaczymy.
źródło: informacja własna

