W nadchodzącym sezonie, nowym szkoleniowcem Motoru Lublin, będzie wieloletni zawodnik i wychowanek lubelskiego klubu, Jerzy Głogowski. Posadę trenera przejął po Marianie Wardzale, który był trenerem "Koziołków" od 2011 roku. Poniżej prezentujemy państwu wywiad z Panem Jerzym Głogowskim. Serdecznie zapraszamy do lektury.
Panie Trenerze, co było główną przyczyną, że zdecydował się Pan na prowadzenie lubelskiej ekipy w nadchodzącym sezonie?
- Jerzy Głogowski: Spadek naszej drużyny z rozgrywek pierwszoligowych oraz decyzja zarządu o planach stworzenia zespołu od podstaw na zdrowych, rozsądnych zasadach.
Drużyna liczy, aż 18 zawodników. Czy sam Pan podejmował decyzje co do składu drużyny?
- Na wybór zawodników nie miałem wpływu. Opóżnienia w zawieraniu umów kontraktowych, nie pozwoliły na kosultacje ze mną.
Kibice pokładają spore nadzieje w Australijczyku, Samie Mastersie, a liderami mogą być m.in. Aleš Dryml lub Patryk Malinowski. Popiera Pan zdanie kibiców ?
- Zawodnicy z Australii nieraz udowadniali, że potrafią się ścigać na owalu i tego oczekujemy po Samie Mastersie. Liderem nasze drużyny, powinien być doświadczony i utytułowany Czech, Ales Dryml, a powinni mu wtórować Patryk Malitowski, Timo Lahti czy nawet Ronnie Jamroży.
Do nazwy drużyny powrócił "Motor". Miło jest znów "reprezentowac" barwy swojego macierzystego klubu?
- Ja od początku związany byłem z "Motorem". Godnie go reprezentowałem i ponownie będę. Jest to właściwa decyzja, ponieważ speedway w Lublinie, kojarzony był zawsze w całej Polsce z "Motorem Lublin".
Wracając jeszcze do składu. Znajduje się w nim wielu zawodników, którzy mają małe lub żadne doświadczenie co do lubelskiego owalu. Nie boi się Pan, że może to być dla nich, trudne wyzwanie?
- Może być to dla nich trudne wyzwanie, ale po to będą organizowane treningi by mogli zapoznać się z nawierzchnią i geometrią naszego owalu. Ci zawodnicy co szybko odkryją tajniki lubelskiego toru, spasują się z nim, będą nas reprezentować.
W ostatnim czasie, dowieziono sjenit na tor. Kiedy możemy spodziewać się pierwszych treningów przy al. Zygmuntowskich?
- Prace na torze cały czas trwają i do połowy marca powinne być zakończone. Jeżeli pogoda nie spłata nam niespodzianek deszczowych (ew. zimowych), to w drugiej połowie marca powinniśmy wyjechać już na tor przy Al. Zygmuntowskich.
Przewidywane są jakieś przedsezonowe sparingi pańskiej drużyny?
- Zakładamy pojechać przed rozgrywkami ligowymi dwa sparingi. Ustalamy i kontaktujemy się z bliskimi nam sąsiadami na mapie żużlowej. Bliżej i konkretnie ogłosimy to w pierwszej dekadzie marca.
W ubiegłym tygodniu PZM ogłosił, że Gdańsk i Częstochowa, nie wysartują w II lidze. Jak skomentuje Pan tą całą sytuację?
- Nie jest to dobra nowina przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Decyzja drastyczna dla tych ośrodków i nas wszystkich w całej Polsce. Jest to poważny problem i na dzień dzisiejszy brak racjonalnych rozwiązań podjętej decyzji PZM. Moim zdaniem po zakończeniu sezonu, powinno się rozwiązywać takie sprawy, a nie na początku nowego z podpisanymi kontraktami zawodników i ustalonym już terminarzem rozgrywek ligowych.
Czy byłby Pan za wprowadzeniem podwójnej rundy zasadniczej w przypadku, gdyby do rozgrywek nie przystąpił również Kolejarz Opole?
- Jeżeli taka sytuacja zaistnieje, że II liga będzie 4 lub ewentualnie 5 zespołowa, to należy zwiększyć ilość rozgrywanych spotkań poprzez, podwojenie rundy zasadniczej. W fazie play off, powinny wystąpić tylko ekipy, które uplasują się na 1 i 2 miejscu po rundzie zasadniczej, a zwycięzca tych pojedynków, automatycznie awansuje do I Ligi.
Jakie cele stawia Jerzy Głogowski swojej drużynie na sezon 2015?
- Celem jest awans do fazy finałowej i wygranie jej co zapewni drużynie powrót do grupy zespołów jeżdzących w I lidze.
Co chciałby Pan powiedzieć na koniec lubelskim kibicom?
- Zapraszam fanów speedwaya na stadion przy Al. Zygmuntowskich by głośno dopingować i zachęcać do walki nowych zawodników, a ja postaram się tak ustawiać personalnie drużynę by w rozgrywkach jeździli najlepsi i byśmy wygrywali spotkania. Do zobaczenia na stadionie.
źródło: inf. własna

