Niedzielne spotkanie z FOGO Unią Leszno było dla Huberta Łęgowika pierwszym tegorocznym startem w PGE Ekstralidze. Nie był to udany debiut dla 20-latka, ponieważ nie zdobył on tego dnia żadnego punktu.
Wreszcie mogłeś zadebiutować w tym sezonie w lidze, jednak nie możesz tego startu zaliczyć na plus…
Dokładnie, nie był to udany debiut. Na treningach spisywałem się naprawdę dobrze. Dzisiaj w jednym biegu pokazałem, że jestem szybki. Ten deszcz trochę zmienił nam tor. Na pewno jest mi z tym źle, bo nie pomogłem drużynie w osiągnięciu lepszego wyniku. Przeważyło to, że dotknąłem taśmy w pierwszy biegu i zacząłem zawody dopiero w szóstym wyścigu. Później jechałem w dwunastym, chciałem wprowadzić zmiany, ale poszedłem całkiem w drugą stronę.
Presja związana z debiutem spowodowała to zerwanie taśmy?
Nie wiem jak mam się z tego usprawiedliwić. Dotknąłem taśmy, trudno. Nie wytrzymałem trochę tego napięcia. Jednak to jest Ekstraliga i może to też było powodem.
W swoim drugim starcie byłeś bardzo szybki, ale w trzecim już tej prędkości brakowało. Skąd taka zmiana?
Wszyscy poszli w górę z zębatkami, a ja zostawiłem bo byłem szybki. Pan Tomek doradzał mi, ale poszliśmy całkiem w drugą stronę, bo mieliśmy inną koncepcję. Uczę się teraz na błędach i myślę, że będzie lepiej.
Stoczyłeś w szóstym biegu niesamowitą walkę z Grzegorzem Zengotą. Poczułeś nogę, którą wymachiwał twój rywal?
Przejeżdżałem obok niego i na wysokości widziałem buta. Zdążyłem nawet przeczytać napis, który tam się znajdował. Udało mi się koło niego przemknąć, ale niestety później popełniłem błąd. Grzesiek jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, zrobił dzisiaj bardzo dobry wynik, był szybki i przejechał obok mnie.
Czy tor podczas meczu mocno różnił się od tego na treningu?
Tak, trenowałem w tamtym tygodniu oraz teraz w czwartek i piątek. Pokazywałem się z dobrej strony, bo wygrywałem nawet z seniorami. Pogoda się zmieniła, troszeczkę popadało i start był inny. Było to widać w początkowej fazie zawodów, bo leszczynianie wygrywali z nami starty i nie mieliśmy nic do powiedzenia. Trzeba było jakiegoś czasu, aby odnaleźć się na tym starcie.
źródło: inf. własna

