Pierwszy bieg zaważył na wszystkim

2015 woryna k1„Mimo wszystko myślę, że to były dobre zawody...” O jeździe w upale , stanie toru i atmosferze panującej w klubie opowiedział Kacper Woryna, który zajął II miejsce w sobotnim finale Brązowego Kasku na stadionie im. Floriana Kapały w Rawiczu. Młodzieżowiec z Rybnika zgromadził na swoim koncie 14 punktów, ale w biegu dodatkowym o zwycięstwo w zawodach musiał uznać wyższość Maksyma Drabika.

 


Tegoroczny finał BK jest już ostatnim, w którym mogłeś wziąć udział jeśli chodzi o ten turniej. Zakończyłeś zawody na II miejscu. Jesteś zadowolony z dzisiejszego występu?

Jak najbardziej. Nie wyszedł mi jedynie pierwszy bieg w dzisiejszych zawodach. Szkoda, bo potem było już perfekcyjnie. Myślę, że  właśnie ten bieg zaważył na tym kto dzisiaj wygrał zawody.

O mały włos a mógłbyś cieszyć się najwyższym stopniem podium. Niewiele zabrakło.
No tak. W biegu dodatkowym miałem gorsze pole startowe. Zabrakło mi też odrobinę tych metrów po wyjściu ze startu.

Nie było dziś (4 lipca) łatwo jechać w Rawiczu. Ponad 30-stopniowy upał dawał się we znaki.
Na pewno Lewis Hamilton w Formule 1 nie ma się w tym przypadku lepiej. Myślę, że dziś w niczym od niego nie odstawaliśmy. Po takich zawodach 10 kilo w dół.

Jak więc radziłeś sobie z jazdą w takiej temperaturze?
Cały czas przykładałem sobie okład z lodu, tak zresztą jak zalecił mi mój psycholog. Dzięki temu to ciepło aż tak bardzo mi nie doskwierało. W parkingu miałem dobrą ochronę.

Rawicki tor do najłatwiejszych nie należy. Widać jednak było, że nie sprawiał ci większych problemów.
Ten tor był trochę niebezpieczny. W trakcie zawodów pojawły się rynny; miejsca mniej i bardziej przyczepne. Przez to też było trochę upadków. Mimo wszystko myślę jednak, że to były dobre zawody.

Twój klub, ŻKS ROW Rybnik jest obecnie liderem Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Jesteście naprawdę blisko wejścia do ekstraligi. Słyszałam, że panuje u was naprawdę dobra atmosfera, to klucz do sukcesu?
Damian Baliński oraz inni nowi zawodnicy wprowadzili tę dobrą atmosferę. Trzymamy się razem. Jeden drugiego wspiera. Tak dobrze to jeszcze w Rybniku nie wyglądało. Naprawdę w tej chwili  nie ma na co narzekać.

źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!