Wszyscy musimy pojechać średnio

2013 gapinski tTomasz Gapiński w niedzielnym spotkaniu pomiędzy Fogo Unią Leszno a MONEYmakesMONEY.pl Stalą Gorzów zdobył 7+1 pkt w pięciu biegach. Radość zawodnika z bardzo dobrego indywidualnego wyniku przyćmiła gorycz porażki poniesionej przez gorzowski zespół.

 


Po dzisiejszym spotkaniu na Twoim koncie 7 punktów i bonus. Wynik indywidualny bardzo dobry, jednak do pełni szczęścia brakuje zwycięstwa drużynowego.
Mój występ indywidualny był bardzo dobry. Pomimo siedmiu punktów jestem ogromnie zadowolony, bo przecież wiadomo jak wcześniej punktowałem. Od początku roku jest to mój najlepszy występ, więc dlaczego miałbym się nie cieszyć. A drużynowo? Niestety przegraliśmy, przez co jest nam bardzo przykro, ale będziemy jeszcze walczyć. Szansa matematyczna na pierwszą czwórkę jakaś tam pozostała, więc będziemy jechać do końca. Ja się w sobie zebrałem, Piotrek Świderski zaczął punktować. Dzisiaj może zabrakło nam trochę szczęścia. Gospodarze byli lepsi i tyle. Wiadomo w jakim punkcie są oni, a w jakim my.


W zespole Stali Gorzów chyba zabrakło punktów liderów?
Czy zabrakło punktów liderów? Zawsze brakowało naszych punktów, moich czy Piotra. Raz jest tak, a raz tak. To jest speedway i dzisiaj my pojechaliśmy lepiej, a znowu inni troszkę gorzej. Musimy teraz to wszystko zgrać abyśmy na następnym spotkaniu wszyscy pojechali średnio i żebyśmy wygrali.


Dzisiejsze spotkanie było niezwykle wyrównane, o czym chociażby świadczy ilość zremisowanych biegów. Przygotowana nawierzchnia sprzyjała walce na całej długości i szerokości toru.
Przyznam, że dokładnie nie obserwowałem tego, co dzieje się na torze, mogę tylko o swoich występach coś powiedzieć. Wydaje mi się, że mecz był całkiem fajny. Na styku prawie do samego końca. Dopiero po 10 biegu sytuacja się zmieniła, kiedy przegraliśmy dwa wyścigi. Myślę, że to był klucz do naszej przegranej.


Przed drużyną Stali spotkanie z Zieloną Górą. Lubuskie derby to spotkanie, które zawsze wywołuje wiele emocji.
Wiadomo, jaki jest cel tego spotkania. Musimy się do niego przygotować bez względu na to, w jakim zestawieniu do nas przyjadą. Falubaz Zielona Góra to jest mocny zespół i prawie co roku staje na podium. Na pewno nie będzie to lekkie spotkanie. Derby są derbami i walka jest zawsze ostra, mocna i na pewno będzie ciężka walka.


Co się przyczyniło do Twojego przełamania? Dzisiejsza nawierzchnia chyba Ci odpowiadała.
Lubię jeździć w Lesznie i przeważnie mi tu dobrze szło. W Toruniu też powinno być dobrze, jednak przytrafiło się to wykluczenie w pierwszym wyścigu, a jego interpretacje są różne. Później pokombinowałem przy sprzęcie, co się w Toruniu nie sprawdziło. Dzisiaj już takich błędów nie popełniliśmy i ten wynik dla mnie ułożył się fajnie. Po moim drugim wyścigu, kiedy na metę dotarłem ostatni, zmieniliśmy przełożenia w dobrą stronę. Od tego momentu zaczęło się dla mnie dobre ściganie. Wygrać w Lesznie z Nicki Pedersenem to jest rzecz niesamowita. Chyba jako jedyny dzisiaj z nim wygrałem. Jestem szczęśliwy, a satysfakcja jest wielka.


Dzisiaj zrobiłeś sobie bardzo dobrą reklamę. Miejsce w składzie na następne spotkanie będzie pewne?
Oby tak było. Będę walczył o te miejsce na treningu. Kiedy odsunięto mnie od składu doszło do mnie, co muszę poprawić. Wykonałem dużo pracy z psychologiem. Dziękuję za to Julii Chomskiej. Również moi mechanicy zrobili dobrą robotę, ponieważ przy sprzęcie też dokonaliśmy kilka zmian. To wszystko w końcu zaczyna fajnie grać i oby tak było dalej.


Źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!