Smektała: Każdy mecz to doświadczenie

2015 smektala b1Po niedzielnym (20 września) meczu w Częstochowie, Fogo Unia Leszno bardzo zbliżyła się do kolejnego tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Do rewanżowego spotkania finałowego, który rozegrany będzie na ich domowym torze, podchodzą z ośmiopunktową zaliczką. Jak finał PGE Ekstraligi ocenia junior Byków – Bartosz Smektała?

 



Dzisiejszy rezultat to dla Unii wielki sukces. Teraz chyba z ulgą możecie się przygotowywać do rewanżu.

Wynik na pewno wymarzony, ale czy z ulgą podejdziemy do rewanżowego spotkania – nie powiedziałbym. Może faktycznie ciśnienie trochę zejdzie, ale przygotować się musimy tak samo, jak do dzisiejszego meczu.

Nie przekreślacie zatem Sparty?

Oczywiście, że nie. Nie lekceważymy rywala. Drużyna z Wrocławia jest bardzo mocna, udowodniła to choćby tym, że jest w finale. Tak jak mówiłem, musimy się dobrze przygotować, żeby utrzymać wynik.

Spodziewaliście się zatem, że wrocławianie będą mieć dzisiaj takie problemy?

Wiedzieliśmy, że mecz będzie ciężki. Pomogło nam to, że trenowaliśmy właściwie na podobnym torze. Na takim, który mogliśmy tutaj oczekiwać. Nie wiem, jak punktowo wyglądali poszczególni zawodnicy Sparty, ale Tai (Woffinden – dop. red.), Maksym (Drabik – dop. red.) i Maciek (Janowski – dop. red.) na pewno zrobili swoje.

Mimo to osiem punktów przed rewanżem u siebie to nie lada wyczyn.

Uważam, że nie było to jakieś miażdżące zwycięstwo. Myślę, że można śmiało powiedzieć, iż wynik był na styku. Różnica punktów była bowiem mała.

Jak wspomniałeś wcześniej, dzisiaj na Waszą korzyść działał tor. Czy coś jeszcze Wam pomogło?

Oglądaliśmy mecz z Unią Tarnów, który był tutaj rozegrany dwa tygodnie temu. Byliśmy więc przygotowani na to, co nas czeka i dzisiaj sobie poradziliśmy.

Jeździsz w finale PGE Ekstraligi, co wiąże się z ogromną presją, ale jest też wielkim wyróżnieniem. Mógłbyś podsumować ten kończący się sezon w swoim wykonaniu?

Na pewno bardzo się cieszę, że mogę startować w finale Ekstraligi, aczkolwiek uważam, że śmiało mógłbym zrobić więcej punktów. Niestety takie rezultaty przywożę, ale cały czas nad tym pracuję i mam nadzieję, że jeśli nie w tym sezonie, a został nam przecież ostatni mecz, to w przyszłym roku pokażą się efekty. Staram się tego trzymać i po każdym spotkaniu wyciągam wnioski. Każdy mecz dla mnie to doświadczenie.

Jaki zatem, Twoim zdaniem, będzie wynik za tydzień?

Staram się takich rzeczy nie przewidywać. Każdy musi jechać i robić swoje.



źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!