G. Zengota: Popełniłem za dużo błędów

2015 zengota g3Grzegorz Zengota znajdował się w gronie faworytów do podium w piątkowym finale Indywidualnych Mistrzostw Polski. Ostatecznie reprezentant Fogo Unii Leszno, z dorobkiem 7 pkt. zajął ósme miejsce. Jak sam przyznał liczył na więcej, jednak popełnił za dużo błędów.

 

Z dorobkiem 7 punktów uplasowałeś się w dzisiejszym finale IMP na 8. miejscu. Jakie miałeś nastawienie przed zawodami?

Nastawienie zawsze jest takie żeby zwyciężyć, ale dzisiaj tych punktów straciłem zbyt dużo. Nie do końca jestem usatysfakcjonowany tymi 7 "oczkami". To był finał Indywidualnych Mistrzostw Polski. Wiadomo, że jedzie się po to aby zwyciężyć, bo zwycięzca jest zapamiętany najdłużej i zapisuje się w historii żużla. Każde następne miejsce jest już mniej wartościowe. Choć z drugiej strony podium zawsze jest podium, a medal zawsze jest medalem.

 

Wielu kibiców i nie tylko, upatrywało w Tobie zwycięzcę dzisiejszych zawodów.

Liczyłem, że dziś o to powalczę i sprawię fajną niespodziankę sobie, mojej ekipie która na to cały czas pracuje i moim kibicom. Miałem nadzieję, że się uda bo przez ostatnie sezony było blisko. Zazwyczaj niewiele brakowało do tego żeby na to podium wjechać i dzisiaj miałem ku temu fajne warunki: tor, który doskonale znam, dobrą formę sportową i oprócz tego szybki sprzęt tak więc to wszystko najczęściej składa się na to, aby wynik był dobry i obiecujący. Ja to wszystko miałem, ale uważam że zabrakło dzisiaj dobrych startów.

 

Znany jesteś z dobrych startów. Zawsze było to Twoim atutem. Co się stało?

Nie wygrywałem spod taśmy tak, jak zazwyczaj potrafiłem i potrafię to robić. Muszę tutaj przemyśleć co jest tego powodem, bo od jakiegoś czasu trochę te starty nie są takie jakbym chciał i jakie potrafię. W zasadzie zabrakło jednego punktu by pojechać w barażu. Maciej Janowski wjechał na podium właśnie z ośmioma punktami. Zabrakło naprawdę niewiele by mogło to wyglądać zupełnie inaczej. Mimo wszystko było tych błędów za dużo. Przegrywałem starty, a co za tym idzie ciężko dobrze rozegrać pierwszy łuk w momencie gdy rywale są już przed tobą i obierają te najlepsze ścieżki. Będąc z tyłu trzeba prać to co zostało i w zasadzie dalsza walka jest już pogrzebana. 

 

źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!