Wojciech Zych: Musimy wygrać kolejne mecze

2016 zych w1W meczu XIV kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej ekipa KSM Krosno przegrała na własnym torze z Eko-Dir Włókniarzem Częstochowa 41:49. Wiceprezes krośnieńskiego klubu Wojciech Zych przyznał, że przeciwnik był bardzo trudny i kalkulowano, że ten mecz może zakończyć się porażką.




- Rywal był bardzo trudny i wiadomo, że Częstochowa to jest górna półka. Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania, wygrali zasłużenie bo po prostu byli lepsi. Mimo tego podjęliśmy rękawice i walczyliśmy, robiliśmy rezerwy i broniliśmy się tak jak się dało, tylko nam troszkę brakło. Trzeba uszanować to, że rywal był od nas silniejszy i tyle. Musimy wygrać kolejne mecze.



Z biegu na bieg szło "Wilkom" coraz lepiej. Niestety początek spotkania był słabszy co chyba zaważyło na porażce?
- Troszeczkę nas zdekoncentrowała ta sytuacja z taśmą startową, gdyż przyszedł sędzia i poinformował, że będziemy startować na zielone światło. Wydaje mi się, że to troszkę rozkojarzyło naszych zawodników bo to było widać w pierwszym biegu po Siergieju Łogaczowie i Tomku Chrzanowskim. Później już złapaliśmy wiatr w żagle i zaczęliśmy ciągnąć ten wynik tylko było już za późno, za mało tych biegów – jakby ich było z dwadzieścia to może i byśmy to wygrali (śmiech).



Krośnianom brakuje tych cennych zwycięstw jak i punktów bonusowych.
- Kalkulowaliśmy, że ten mecz możemy przegrać. Mamy jeszcze dwa spotkania u siebie, mamy mecz w Pile, gdzie uważam jesteśmy w stanie powalczyć bo tam jest też czarny tor i być może akurat nam będzie pasowało. U siebie mamy derby z Rzeszowem i wiadomo, że takie mecze rządzą się swoimi prawami i będziemy walczyć bo chcemy to wygrać dla tych naszych kibiców. Na koniec mamy mecz z Krakowem i nie ukrywam, że liczymy na zwycięstwo za trzy punkty.



Wróćmy jeszcze do wcześniejszego meczu, który odbył się w Krośnie. Polonia Bydgoszcz złożyła protest do Trybunału PZM. Jak krośnieński klub się do tego odnosi?
- Bydgoszcz miała prawo złożyć protest i my tego nie kwestionujemy bo od tego jest właśnie trybunał. My uważamy, że sędzia podjął taką a nie inną decyzję, wynik został zweryfikowany i poszedł w świat. Wydaje mi się, że najlepiej by było, gdyby na torze w sportowej rywalizacji rozstrzygnęło się to kto jest lepszy i zostaje w tej ósemce. Zobaczymy jak to się potoczy, Polonii się teraz udało wygrać z Piła, myśmy przegrali. Sezon się jeszcze nie skończył i mamy przed sobą kilka meczów tak samo jak Bydgoszcz.



Przypomnijmy, iż konflikt dotyczy nieszczęsnej taśmy startowej o której już się mówi w całej żużlowej Polsce. Może czas coś z tym zrobić, aby uniknąć w przyszłości niepotrzebnych emocji?
- Nie przesadzajmy. Znam obiekty i widziałem niejednokrotnie w cyklu Grand Prix jak taśma szwankowała. Przyznam szczerze, że sami do końca nie wiemy co się stało bo na piątkowym treningu wszystko działało i staraliśmy się przygotować wszystko na spotkanie ligowe tak jak na każde. Złośliwość rzeczy martwych, staraliśmy się to naprawić i suma summarum się to udało i zawodnicy startowali tak jak powinni, a nie na zielone światło bo to nie byłoby do końca fair.


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!