B. Zmarzlik: Nie wyobrażałem sobie tego, żeby w takim meczu, jak derby nie pojechać

2016 zmarzlik b1

Remisem 45:45 zakończyły się 91. Derby Ziemi Lubuskiej rozegrane na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie. Liderem gorzowskiej Stali w tym spotkaniu był po raz kolejny Bartosz Zmarzlik - zdobywca 12 punktów.

 

Pod znakiem zapytania stanął występ “F16” w pojedynku derbowym po groźnym upadku żużlowca w Grand Prix Łotwy. Zabiegi u fizjoterapeutów pomogły i Bartek mógł wystąpić w meczu z Falubazem - Bywało lepiej z moim samopoczuciem. Czas meczu to nie jest czas, żeby myśleć o tym, jak się czuję. Nie wyobrażałem sobie tego, żeby w takim meczu, jak derby nie pojechać, ale zdawałem sobie sprawę z tego, że albo będę w stanie robić punkty, albo nie i wtedy nie podejmowałbym ryzyka, bo to byłoby gorzej dla klubu. Czułem się na tyle dobrze, że wiedziałem, że zrobię jakieś punkty, będę walczył do końca, do upadłego, żeby zwyciężyć ten mecz. Wczoraj po Grand Prix bardzo słabo czułem się, byłem sztywny jak kołek, ciężko było mi usiąść, położyć się. Zastosowałem się do zaleceń pana Jurka Buczaka i Konrada Wieczorka, położyłem się, wstałem w Międzyrzeczu i mówię “mogę tańczyć” - tak mi ulżyło. Później pan Jurek z Konradem wykonali dużą pracę i znacznie lepiej poczułem się. Jest remis - cieszymy się i też nie cieszymy się - zależy z jakiej strony patrzeć. Szkoda, bo to był mecz u siebie, ale to są derby - powiedział po zawodach Bartosz Zmarzlik.

W pierwszym swoim biegu lider “żółto - niebieskich” jechał dość niepewnie. Co było tego powodem? - Dokładnie tak było, ale często wynika to z tego, że jak ma się źle dopasowany motocykl to nie jedzie się tam, gdzie się chce. Myślałem, że ten pierwszy motocykl będzie lepszy, ale nie okazał się lepszy. Wsiadłem na ten drugi, który po próbie toru był gorszy. Trochę gorąco, inne warunki i od razu inaczej jeździło się, ale to nie jest żadna wymówka, bo w każdych warunkach trzeba ścigać się i starać się wygrywać - mówił.

Gorzowianie myśląc o zwycięstwie w meczu z Falubazem musieli wyścig XV wygrać podwójnie. Stalowcy mieli opracowaną taktykę na ten bieg - Strategia była. Musiałem zamknąć wszystkich, bo wygrać start z Jasonem, czy z Piotrem to nie jest łatwe, bo byli dzisiaj naprawdę szybcy na naszym obiekcie i musieliśmy być w pełni skoncentrowanym. Udało mi się, potem obserwowałem na monitorze mniej więcej, jak Przemek jest daleko, jak mam jechać, co mogę zrobić, żeby Przemo mógł to nadrobić, aczkolwiek już jak ustawimy się w linię to minąć takiego Piotra czy Jasona to nie jest takie łatwe.

Brązowy medalista IMŚ zdradził dość nietypową rzecz, a mianowicie podczas wyścigu zdarza mu się patrzeć na …. telebim - Tam na wejściu w drugi łuk można oglądać, bo lepiej spojrzeć tam niż obracać się i kontrować motocykl, więc czasami zerkam na ten telebim, żeby zobaczyć jak daleko za mną jest zawodnik, czy jedzie szerzej, czy chce wejść pod łokieć. To jest lepsze niż obracanie się. Wiadomo, jak jadę w kontakcie to bez przesady, nie patrzę, ale jak jestem z przodu to można wykorzystać ten telebim - zakończył Bartosz Zmarzlik.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!