K
apitan Włókniarza Vitroszlif CrossFit Częstochowa – Rune Holta, był w piątkowym meczu jego drużyny z Get Well Toruń niekwestionowanym liderem. 14 punktów zdobyte przez Norwega z polskim paszportem pomogło „Lwom” w odniesieniu pewnego zwycięstwa.
Rune Holta zwiedził w swojej karierze wiele klubów, ale to właśnie pod Jasną Górą czuje się najlepiej oraz to tutaj zdobywał największe laury. Jak choćby Drużynowe i Indywidualne Mistrzostwo Polski. Nie dziwi więc fakt, że jest ulubieńcem publiczności oraz kapitanem zespołu. Choć ma na swoim karku już wiele wiosen nic sobie z tego nie robi. Jego wyniki na początku sezonu są znakomite, a dzięki temu cały zespół na tym zyskuje. On jednak skromnie przyznaje, że jego punkty to drugorzędna sprawa. Najważniejszy jest wynik całej drużyny. - Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy jako drużyna. Ja zdobyłem 14 punktów. To bardzo ważne zwycięstwo dla nas. Bardzo zależy nam na pozostaniu w lidze, nie jesteśmy zaliczani do faworytów, dlatego to zwycięstwo jest tak wartościowe.
Tak jak wspomniał kapitan biało-zielonych jego drużyna nie jest zaliczana do grona faworytów PGE Ekstraligi, a raczej traktowana jest jako ta pierwsza do spadku. Żużlowcy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa pokazują na początku sezonu, że przedsezonowe przewidywania fachowców to jedno, a rzeczywistość drugie. Z dorobkiem czterech punktów na koncie znajdują się na piątej pozycji w lidze i ze spokojem mogą patrzeć w przyszłość. Jednak jak podkreśla Rune Holta, jego zespół czeka jeszcze wiele pracy. - Mamy dwa zwycięstwa i cenne punkty na koncie. Teraz będziemy kontynuować ciężką pracę, treningi. Będziemy pchać te drużynę do tego by była jak najlepsza. W tym momencie robimy dobrą robotę, ale przed nami wciąż długa droga.

Źródło: informacja własna

