M.Zagar: Wszystko gra, nie chcę nic zmieniać

2017 zagar m2czestochowa noweWłókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa wczorajszym spotkaniem z Betardem Spartą Wrocław oraz całym sezonem w swoim wykonaniu zamknął usta „ekspertom”, którzy skazywali Lwy na pożarcie w PGE Ekstralidze. Nie byłoby tego gdyby nie znakomita jazda Mateja Zagara.

 

 

Słoweniec swoją szaleńczą akcją w piętnastym wyścigu dnia zagwarantował gospodarzom zwycięstwo w meczu. Kibice przecierali oczy ze zdumienia jak wyprostowanym motocyklem po bandzie pojechał jeden z liderów Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa. Dla Mateja Zagara było to coś naturalnego, a zarazem jedyna szansa na zwycięstwo w tym biegu. - Dzięki chłopakom miałem tam miejsce przy bandzie i się na takie coś zdecydowałem. Tylko to mi zostało bo startu nie wygrałem. To była jedyna ścieżka, która mogła dać mi taki efekt, prowadzenie i wygraną w tym biegu. Naprawdę cieszę się bardzo, że znowu wygraliśmy. Chyba im cięższy mecz mamy tym lepiej jedziemy. Jest to dobra nauka na przyszły sezon.

Słoweniec przeplatał w tym sezonie dobre występy z tymi słabszymi. Często kibice wieszali już psy na zawodniku, lecz takimi występami jak wczoraj Matej zamazał wszystkie te słabsze starty w jego wykonaniu. - Mój pierwszy mecz był dobry i ostatni (śmiech), ale może nie będzie ostatni, trzymajcie kciuki.

Jak widać żużlowcy z lwem na plastronie wciąż marzą o rundzie play off. Bardziej realnym jest jednak scenariusz zajęcia piątego miejsca w PGE Ekstralidze i skupienie się na przyszłorocznych rozgrywkach. Matej Zagar dał bardzo krótki, ale wyraźny sygnał jak widzi swoją przyszłość w polskiej lidze. - Wszystko gra, nie chcę nic zmieniać.

 

DSC 5757

 

źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!