R.Dobrucki: Porażka niczego nam nie komplikuje

2017 dobrucki r1wroclaw logoBetard Sparta Wrocław przegrała w Częstochowie 47-43. Trener Rafał Dobrucki nie ukrywa, że jego zespół jechał o pełną pulę, lecz kilka błędów oraz odrobina pecha spowodowały, iż Spartanie wracają do domu na tarczy.

 

- Gratuluje przede wszystkim gospodarzom, pojechali kapitalne spotkanie. Porażka niczego nam nie komplikuje. Przyjechaliśmy wprawdzie po pełną pulę, nie ma co ukrywać. Nie udało się nam, pewne błędy po drodze, w sumie to na początku zawodów. Środek zawodów mieliśmy całkiem niezły, ale parę rzeczy się gdzieś tam zemściło. Defekt Andrzeja Lebiediewa na punktowanej pozycji. Gdzieś tam pogubione punkty. Jeśli chodzi o tor to myślę, że nawet gospodarze nie wiedzą do końca jak się na nim jedzie, bo za każdym wyścigiem się zmienia. Można wygrać i przyjechać czwartym za chwile w następnym wyścigu. Tor zmienia się bardzo szybko i to niezależnie od tego czy jest równanie czy go nie ma. Także kwestia tu dobrego spasowania i stabilnego poruszania się w tych ustawieniach jest bardzo ważna. Nam trochę tego zabrakło, plus te drobne problemy ze sprzętem. Kilka słabszych startów, obejrzę w telewizji to będę mądrzejszy. Muszę pochwalić naszych młodzieżowców, pojechali świetne zawody i to trzeba podkreślić.

Wczorajsze spotkanie nieco się przeciągało ze względu na upadki, których niestety nie uniknęliśmy we wczorajszym meczu. Trzy razy do wyścigu drugiego podchodzili młodzieżowcy obu zespołów. Bardzo poważnie wyglądał również upadek Taia Woffindena i Oskara Polisa w wyścigu ósmym. Całe szczęście żużlowcy wyszli z tych zdarzeń obronną ręką. - Na szczęście obyło się bez większych konsekwencji, na pewno to wyjdzie jutro czy pojutrze. Miejmy nadzieje, że długo ból nie będzie doskwierać. Upadek wyglądał naprawdę poważnie, całe szczęście, że nie wydarzyło się nic poważniejszego.

 

IMG 1233

 

źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!