Edward Mazur: Łodzi nie skreślam. Po prostu nie pasuje mi tam jedna osoba

2016 mazur e1lodzW poniedziałkowym zaległym spotkaniu Nice 1.Ligi Żużlowej  Orzeł Łódź przegrał w Tarnowie z tamtejszą Unią 49:41. Edward Mazur swojego występu w tym spotkaniu nie może zaliczyć do udanych. W trzech startach zdobył on zaledwie 2 punkty. Po meczu zapytaliśmy zawodnika Orła co było przyczyną tak słabego występu oraz co wpłynęło na jego gorszą dyspozycję w trakcie całego sezonu.

Główną przyczyną słabego występu Edwarda Mazura w meczu z Jaskółkami był sprzęt - Nie przygotowywałem się na żadne warunki torowe. Wybrałem najlepsze silniki. Ciężko było mi się jednak spasować. Jeszcze w pierwszych biegach prędkość była, ale później poszliśmy w złą stronę i po trzech startach zakończyłem swój występ - mówił po spotkaniu zawodnik Orła Łódź.

Porażka z Grupą Azoty Unią Tarnów spowodowała, że sezon dla Orła Łódź się zakończył. Czas więc na pierwsze podsumowania ostatnich miesięcy - Nie jestem zadowolony z tego sezonu. Domyślam się co było powodem mojej słabszej dyspozycji, ale tego tematu nie chciałbym poruszać. Z prezesem współpracowało mi się super. Resztę pozostawię bez komentarza - oznajmił krótko Edward Mazur, nawiązując następnie do sposobu przygotowywania łódzkiego toru - Ten tor nie był taki, jaki byśmy chcieli. Nie służył nam wszystkim. Wystarczy spojrzeć na statystyki, gdzie trzech zawodników z naszej drużyny zamyka tabelę indywidualną, w tym Saszka Loktajew, Robert Miśkowiak i ja. To oznacza, że coś jest nie tak. To jest 3 z 5 seniorów - mówił 24-latek.

Żużlowiec Orła słabo prezentował się nie tylko na domowym torze, ale i na wyjazdach - Skoro nie można się dopasować u siebie na torze, to ciężko jest też znaleźć coś na wyjeździe. Żonglujemy cały czas silnikami, ustawienia Nie mamy żadnej odnośni. Myślę, że przyszły sezon będzie lepszy. Ja dużo trenuję, pracuję, tak naprawdę mój okres przygotowawczy trwał cały sezon. Dałem z siebie wszystko, ale skoro najważniejsza rzecz w trakcie sezonu nie gra, to nie da się jechać dobrzemi - powiedział wychowanek Unii Tarnów.

Zapytany czy widzi dla siebie miejsce w zespole Orła Łódź w następnym sezonie odpowiedział wprost - Ja Łodzi nie skreślam. Po prostu nie pasuje mi tam jedna osoba.

 

D7N 3675

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!