Grupa Azoty Unia Tarnów będzie 9 polskim klubem dla Nickiego Pedersena. Duńczyk w sezonie 2018 powróci na tor po ciężkiej kontuzji. Sam mówi, że czuje się bardzo dobrze i ścigać mógłby się już dzisiaj. Wskazuje również w czym upatruje siłę tarnowskiej drużyny oraz skąd czerpie motywację do dalszych startów.

Jestem tem ambitnym zawodnikiem. Chcę wygrywać i będę robił wszystko, aby tak się działo. Choć nie jestem młody, to czuję, że jestem w życiowej formie fizycznej. Robię wszystko, aby ta forma rosła jeszcze bardziej. Mentalnie również czuję się przygotowany – odpowiada na pytanie o przygotowania do nadchodzącego sezonu, trzykrotny mistrz świata.
W sezonie 2018 w PGE Ekstralidze Pedersen będzie reprezentował barwy Unii Tarnów. Duńczyk dostrzega w drużynie Jaskółek jeden bardzo ważny walor. - Nie mamy zbyt dużego „mixu” narodowościowego. To, że w składzie są przede wszystkim Duńczycy i Polacy może się przełożyć na dobrą komunikację. Znamy się doskonale z Kennethem (Bjerre – przyp. red.) i Peterem (Kildemandem – przyp. red.) i na pewno będziemy sobie nawzajem pomagać. Na nasze wsparcie liczyć będzie mogła również polska część drużyny. Właśnie dzięki dobrej komunikacji wyniki mogą przyjść same – ocenia.
W nowej drużynie trzykrotny mistrz świata będzie miał większą szansę, aby startować jako zawodnik prowadzący parę. Nie ukrywa on zadowolenia z tego faktu - W Lesznie była taka strategia, aby wstawiać zawodników na bardzo różne pozycje, z czym nie do końca się zgadzałem. Oczywiście to trener decyduje, pod którym numerem startuje dany żużlowiec, ale jeżeli chodzi o zawodników topowych to oni powinni mieć zagwarantowane miejsca, które są niejako bardziej „uprzywilejowane” i o których mówi się, że są prowadzącymi parę – oznajmia Pedersen.
Podczas, gdy 40-latek walczył o powrót do pełni zdrowia, w mediach pojawiały się informacje o zakończeniu przez niego kariery. Pedersen kategorycznie temu zaprzecza. - Nigdy nie myślałem o zakończeniu kariery. Były oczywiście różnego rodzaju plotki, ale jako zawodnik ze ścisłej czołówki musiałem się z tym liczyć. Zapewne było kilka osób, które chciały, abym zakończył swoją przygodę z żużlem. Przeszedłem przez bardzo duży ból związany z urazem szyi i karku, ale zdobyłem bardzo dużo wiedzy na temat tej kontuzji i jestem absolutnie pewien, że wracając w sezonie 2018 będę lepszy niż przed kontuzją – mówi nowy nabytek tarnowskiego zespołu.
Duńczyk w żużlu osiągną już wszystko. Zarobił ogromne pieniądze, zdobył wiele trofeów. Skąd więc czerpie motywację do dalszych startów? - Nie byłoby Nickiego Pedersena, gdyby chodziło tylko o pieniądze. Ja kocham to co robię. To daje mi motywację, aby być jeszcze lepszym. Jestem osobą, która lubi sobie stawiać wyzwania. Jeżeli osiągasz coś, to za każdym razem masz tą maluteńką myśl, że można jeszcze lepiej, że można jeszcze wyżej się wspiąć. I to są główne powody dla których nadal odnajduję swoją motywację – odpowiada 40-latek.
Nicki Pedersen znany jest też z bojowego charakteru i zawodnika, który często powoduje groźne zdarzenia na torze. Jak on sam się do tego odnosi? - To nie jest tak, że ja specjalnie prowokuję takie sytuacje. Ja po prostu taki jestem. Na końcu dnia i tak musisz mieć respekt do tego lepszego. Tego typu sytuacje się zdarzają, ale nikt tego nie wymyśla. Taki jest speedway, to są emocje. Wiele różnych rzeczy na to wpływa. Ja po prostu chcę być najlepszy. Nie ma w tym żadnego innego podtekstu.
Kibice Jaskółek wielokrotnie w poprzednich latach podczas prezentacji witali Duńczyka gwizdami. Teraz będzie on reprezentował barwy klubu, któremu kibicują. Co o tej sytuacji sądzi 40-latek? - Gdziekolwiek bym nie podpisywał kontraktu, nigdzie nie spotykałem się z dobrą reakcją ze strony fanów. Spowodowane to było tym, że zawsze w przeszłości dobrze jeździłem na danym torze. Gdy przychodziłem do Leszna to mnie nie lubi, bo wcześniej dobrze tam startowałem. Wiem jak kibice mogą mnie odbierać, ale zrobię wszystko, aby na koniec mnie pokochali. Jestem skuteczny na torze i tym będę chciał zaskarbić sobie sympatię tarnowskiej publiczności – zakończył Nicki Pedersen.
Źródło: inf.własna

