W meczu VI kolejki najlepszej żużlowej ligi świata Cash Broker Stal Gorzów pokonała forBet Włókniarz Częstochowa 53:37. Jednym z liderów „żółto – niebieskich” był świeżo upieczony tata bliźniaczek, Szymon Woźniak – zdobywca 13 punktów.

Na początku gratulacje z okazji narodzin dwóch córeczek. Jak się czułeś dzisiaj na torze występując już w tej nowej dla siebie roli?
Dziękuję bardzo. Jestem wręcz przekonany, że jestem na tyle mentalnie przygotowany, że potrafię oddzielić życie rodzinne od zawodowego. Oczywiście jestem przeszczęśliwy z tego powodu, że zostałem ojcem, ale to nie zmienia niczego w mojej pracy, muszę być cały czas zmobilizowany i skoncentrowany, żeby osiągać dobre wyniki.
Zwycięski mecz z częstochowskimi „Lwami”, ale goście postawili wam wysoko poprzeczkę.
Było wiadomo, że tak się stanie. Drużyna z Częstochowy jest w tym sezonie na fali. Wiedzieliśmy, że opór z ich strony będzie na pewno postawiony. Cały czas czekamy na powrót Martina. Spodziewaliśmy się ciężkiej walki, tym bardziej, cieszymy się z tej wygranej. Wydaje mi się, że jest to najcenniejsza wygrana z całego sezonu.
Z meczu na mecz prezentujesz się coraz lepiej, to znaczy, że "rozgryzłeś" już gorzowski tor?
Cały czas pracujemy nad tym, bo nawierzchnia delikatnie zmienia się, a my po prostu szukamy tej bazy. Ważne jest, żeby dużo tutaj trenować, żebym mógł poznawać tor w różnych warunkach.
Kolejne zawody to lubuskie Derby w Zielonej Górze. Czeka was ciężka przeprawa. Jakie nastawienia przed tymi zawodami?
Oczywiście, że ciężka, ale każda przeprawa w ekstralidze jest ciężka. Do Zielonej Góry musimy pojechać dobrze przygotowani i zdeterminowani, tak jak na każde zawody. Wydaje mi się, że od początku sezonu pokazujemy charakter i po prostu musimy wykonać to samo zadanie w Zielonej Górze.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Źródło: inf. własna

