Fogo Unia Leszno, w ramach IX kolejki PGE Ekstraligi, pewnie pokonała na własnym torze Get Well Toruń 54:36. Po zakończonych zawodach na konferencję prasową udali się przedstawiciele obu drużyn. Ze strony gości Jacek Frątczak oraz Jack Holder. Natomiast gospodarzy reprezentowali Piotr Baron i Emil Sayfutdinov.
Jacek Frątczak (Get Well Toruń) - Powiem bardzo krótko, porażka która po raz kolejny chluby nam nie przynosi. Widać, że gospodarze czują się doskonale na własnym torze. U nas widać po programie gdzie zabrakło punktów. Próbowaliśmy to jakoś taktycznie rozgrywać maksymalnie ile się dało. Gospodarze byli mocniejsi, przewaga jaką wypracowali sobie zawodnicy z Leszna była dość solidna. W czasie zawodów udało nam się połapać jakieś korekty, gdy mieliśmy wewnętrzne pola startowe. Zaowocowało to wygranymi biegami. Druga część zawodów zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Widać że jasno dążą do wyznaczonego celu. Przed nami mnóstwo pracy, bo na własnym torze mamy więcej punktujących zawodników, a na wyjazdach już różnie tu bywa. Zdecydowanym liderem był Jason Doyle i Jack Holder, który kolejny raz pokazał w Lesznie, że potrafi się ścigać. Na próbie toru pojawił się Rune Holta, lecz ta próba nie przełożyła się na jego wynik. Próbowaliśmy znaleźć dla niego receptę, lecz niestety bezskutecznie. Paweł Przedpełski chciał startować w tym spotkaniu jak każdy, ale postawiłem na inne rozwiązanie taktyczne. To była moja świadoma decyzja, a wynik Jacka Holdera pokazał, jaki był zamysł tej taktyki.
Jack Holder (Get Well Toruń) - Pierwszy start miałem z pola zewnętrznego, dlatego też przywiozłem jeden punkt. Potem przesunąłem się do wewnątrz, a tam już było zdecydowanie lepiej, bo wygrywałem starty i czułem prędkość na torze. Tor w Lesznie należy do jednych z moich ulubionych. W biegu nominowanym także przypadło mi pole wewnętrzne i udało się przywieść trójkę. W ubiegłym roku debiutowałem i udało mi się zdobyć wówczas 13 punktów plus dwa bonusy. Tym razem rozpocząłem od zera, ale nie poddałem się i szukałem recepty na lepszy wynik.
Piotr Baron (Fogo Unia Leszno) - Jedenaście wyścigów wygranych przez mój zespół to wspaniały wynik. Cieszymy się ze zwycięstwa, a przegrany pojedynek z Tarnowem możemy dziś przykryć wygraną. Trzynaście punktów Emila Sayfutdinova mówi o tym, że był doskonale spasowany. Emil bardzo szybko wyciąga wnioski. Cała drużyna dołożyła punkty. U Jarosława Hampela mecz nie poszedł po jego myśli. W ostatniej gonitwie pociągnęło go pod płot i nie mógł powalczyć w tym wyścigu. Przed Jarkiem jeszcze trochę pracy żeby kompletnie wjechać się w ten tor. Bardzo dobra postawa juniorów. Zaczęło się trochę więcej zawodów młodzieżowych. Ich jazda będzie wyglądać znacznie inaczej, ponieważ będą bardziej objeżdżeni. Do tej pory brakowało trochę jazdy, bo trening nie odzwierciedla zawodów. Jedne zawody uczą więcej niż pięć treningów.
Emil Sayfutdinov (Fogo Unia Leszno) - Pierwszy mój start był dobry. Kolejny już znacznie gorzej. Nie miałem tej prędkości. Zostawałem na starciem i może to pomogło mi zrobić korekty. Widziałem w kolejnych biegach, że jest zdecydowanie lepiej. Było to wymagające spotkanie. Pogoda też nam nie sprzyjała, bo było bardzo ciepło. Dziś trzeba było się postarać, żeby poprzywozić jakieś punkty. Cieszy nas ta wygrana, bo byliśmy zaniepokojeni. Z Januszem Kołodziejem dobrze nam się pracowało na torze. Staram się też żeby numer, jaki mi zostaje przypisany nie miał znaczenia. Chcę być dobry pod każda pozycją.
źródło. inf. własna

