Komentarze po Grand Prix w Gorzowie

logo SGPTai Woffinden wygrał MIB Nordic Gorzow FIM Speedway Grand Prix Polski - VIII eliminację Indywidualnych Mistrzostw Świata 2017. Brytyjczyk w finale wyprzedził Patryka Dudka, Australijczyka Jasona Doyla i Bartosza Zmarzlika.

 

Oto co po zawodach powiedzieli finaliści gorzowskiej rundy Grand Prix:

Tai Woffinden: „Wróciłem do walki o tytuł mistrzowski i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Tor był trudny, ale mi odpowiadał. Silniki spisywały się bardzo dobrze, chociaż w pierwszym biegu miałem problem z paliwem. Byłem dzisiaj naprawdę szybki. Przed nami jeszcze cztery turnieje Grand Prix i dużo może się zdarzyć. W walce o złoto liczy się kilku zawodników. Dla mnie najważniejsze jest to, że jestem też w tym gronie.”

Patryk Dudek: „Przez cały turniej szukaliśmy prędkości. Najważniejszym zadaniem było awansować do półfinału. W ostatniej serii czułem, że jestem naprawdę szybki i wierzyłem, że w kolejnym wyścigu mogę powalczyć. To były bardzo trudne zawody. Tor gorzowski zmieniał się z wyścigu na wyścig, przesuszał się. To był ciężki tor do rozgryzienia. O sukcesie najczęściej decydował start. To nie jest ta nawierzchnia co w ubiegłym roku, ale lubię tutaj startować. Nawet ustawienia z tegorocznych zawodów: memoriału Jancarza, derbów czy finału IMP na niewiele się zdały. Najważniejsze, że zdobyłem finał. Szkoda, że nie udało mi się wygrać, choć prowadziłem na początku. Tai Woffinden był jednak bardzo szybki i mi odjechał. Wydaje mi się, że dzisiaj atmosfera była lepsza niż na Grand Prix w Warszawie, ponieważ stadion w Gorzowie jest mniejszy, bardziej kameralny i był lepszy kontakt z kibicami.”

Jason Doyle: „Bardzo chciałem wygrać, ale cieszę się też z trzeciego miejsca i ważnych punktów do klasyfikacji generalnej. Gorzej niż w Malilli nie mogłem już pojechać. Rywale byli bardzo szybcy w finale. Gorzowski tor tym razem nie sprzyjał wyprzedzaniu, pomimo że zazwyczaj można się na nim fajnie ścigać. W finale po przegranym starcie ciężko było kogoś wyprzedzić. Przed nami jeszcze cztery turnieje i na rozdanie medali musimy poczekać do końca sezonu.”

Bartosz Zmarzlik: „Bardzo się cieszę, że awansowałem do finału. Niestety w najważniejszym momencie wyrwało mi linkę wyłącznika zapłonu. Szkoda. Jechałem dzisiaj na innych ustawieniach niż zazwyczaj się tutaj jeździ, ale trzeba dopasować się do każdych warunków. Najlepszym wyścigiem dla mnie był bieg półfinałowy. Czułem się w nim szybki, jechałem w kontakcie z Jasonem Doylem. Publiczność była dzisiaj wspaniała, dodawała skrzydeł. Dziękuję kibicom za doping. Najważniejsze, że zdobyłem dziesięć punktów do klasyfikacji generalnej. Jedziemy dalej, pozostały jeszcze cztery turnieje.”

 IMG 1685

źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!