Warto było tutaj wrócić

2013 buczkowski kJednym z liderów GKM-u w niedzielnym meczu przeciwko MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów był Krzysztof Buczkowski. Wychowanek miejscowego klubu cieszył się nie tylko z meczowego zwycięstwa, ale także z atmosfery jaka panowała przy H4.

 

Popularny „Buczek” udanie rozpoczął swój trzeci epizod w grudziądzkim zespole. W latach 2010-2011 Buczkowski notował w domowych spotkaniach inauguracyjnych komplety punktów, tym razem przegrał z rywalem tylko raz – Bez względu na wynik warto było tutaj wrócić. Jazda dla swoich kibiców to coś wspaniałego. Cieszę się, że pogoda nie popsuła planów. Kibice dopisali, a my jako drużyna staraliśmy się jak mogliśmy – mówi 28-latek.

 

W piątkowym sparingu przeciwko lublinianom „Buczek” zainkasował komplet punktów. Grudziądzanin nie był jednak do końca zadowolony z tego występu z powodu nieudanych startów. W niedzielnym spotkaniu problem ten udało się rozwiązać – W porównaniu do piątku było lepiej ze startu. Rywal nie był tak wymagający, ale dużo do myślenia dał mi fakt, że przegrałem 3 z 5 startów. Mecz a sparing to kompletnie inny dzień. Nie wszystko jest jeszcze tak jak należy, ale cieszę się że dzisiaj to wypaliło. Na twardym torze start jest ważny, ale trzeba też mieć szybkie motory. Na ich pracę na szczęście nie mogę narzekać – twierdzi Buczkowski.

 

GKM powrócił do Ekstraligi po ponad 15 latach i podobnie jak 5 września 1999 roku odniósł 10-punktowe zwycięstwo. Czy ulubieniec grudziądzkiej publiczności denerwował się przed tym spotkaniem? – Połowę dnia przespałem, oglądałem też spotkanie Mariusza Puszakowskiego i bardzo cieszę się z jego występu. Jestem zadowolony także z naszej postawy, wykonaliśmy kawał dobrej roboty. To jest jeszcze początek sezonu i musimy to powtórzyć w kolejnych meczach. Niemnie jednak cieszę się, że pokazaliśmy niektórym niedowiarkom, że potrafimy jechać. Artiom i Tomek super się zaprezentowali, Daniel poprawił się od spotkania w Lesznie. Widać, że trener ma nosa i nie skreśla po jednym słabszym biegu. Musimy utrzymać dobrą formę dalej, przed nami wiele ciężkich meczów. To był ciężki mecz, prawie cały czas na styku. W 15 biegu było już po meczu, ale chcieliśmy przypieczętować nasze zwycięstwo – kończy „Buczek”.

 

źródło: inf. własna

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!