Tor nie może być aż tak twardy

2013 buczkowski k9 punktów i 2 bonusy zdobył Krzysztof Buczkowski w niedzielnym spotkaniu PGE Ekstraligi. Przyzwoita postawa „Buczka” nie pozwoliła miejscowym na odniesienie drugiego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach.

 

Podopieczni Roberta Kempińskiego w niczym nie przypominali zawodników, którzy toczyli niesamowite boje z liderami gorzowskiej Stali. Czy wpływ na gorszą postawę miejscowych mógł mieć przedmeczowy deszcz? – Byliśmy gotowi na wszelkie opady. Myślę, że winą nie był sam tor, ale różnorodność przy polewaniu. Goście potrafili dobrze się dopasować, prowadzili od pierwszego biegu i wygrali zasłużenie. Wszyscy starali się jak mogli, ale czegoś zabrakło. Mamy nauczkę na przyszłość i musimy pogłówkować, bo za tydzień kolejny bardzo ważny mecz u siebie – ocenił wychowanek GKM-u.

 

29-latek zdobywał w zeszłym sezonie punkty dla tarnowskiej Unii, która również słynie z przygotowania twardego toru – Oba tory mają troszkę podobieństwa, ale geometria jest inna. Goście przyjechali ze swojego twardego toru i szybko się spasowali. Przyjechał do nas medalista i trzeba się z tym wynikiem pogodzić – stwierdził ex-tarnowianin.

 

Przegrana na własnym torze mocno skomplikowała sytuację żużlowców MRGARDEN GKM-u Grudziądz, którzy liczyli na bezbłędna postawę na własnym obiekcie. Według Buczkowskiego wina leży po części w przygotowaniu toru – Ludzie, którzy robili nawierzchnię też są za to odpowiedzialni, tor powinien być równo polewany. Być może powinniśmy przestać robić twardziznę i zacząć bawić się w żużel, a nie w ślizganie. Ten tor nie może być aż tak twardy, bo nie będzie naszym handicapem. Trzeba pomyśleć nad tym i coś zmienić, ale nie diametralnie bo się pogubimy – powiedział Buczkowski.

 

źródło: inf.własna

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!