Marcin Nowak był jednym z kluczowych zawodników Roberta Kempińskiego w spotkaniu przeciwko Falubazowi Zielona Góra. 19-latek zapisał na swoim koncie 4 punkty i bonus, pokonując w czwartym wyścigu samego Piotra Protasiewicza.
Nowak przyznał po meczu, że wynik zawdzięczał po części pożyczonemu silnikowi – Korzystałem z jednostki napędowej od Krzysia Buczkowskiego, za co mu bardzo dziękuję. Muszę popracować trochę nad swoimi silnikami, bo wiecznie nie będę ich pożyczał. Być może trzeba pomyśleć o zmianie tunera, nie wiem jak to będzie – przyznał wychowanek leszczyńskiej Unii.
Reprezentant „żółto-niebieskich” przegrał w biegu juniorskim z Alexem Zgardzińskim, ale w kolejnym starcie dowiózł z Buczkowskim podwójne zwycięstwo przeciwko parze Protasiewicz-Pieszczek. Trzeci bieg nie był już tak udany, bo Nowak przyjechał na metę ostatni – Tor był po polaniu i to była moja wtopa. Nie uwzględniłem tego w dopasowaniu sprzętu i stało się jak się stało – powiedział 19-latek.
Za żużlowcami GKM-u połowa sezonu, w której udało się odnieść 3 zwycięstwa. Jak ocenia półmetek Nowak? – I na plus i na minus. Były mecze, które śmiało mogę zaliczyć do udanych, ale zdarzyły się także wpadki takie jak w spotkaniu u siebie z Tarnowem.
To właśnie „Jaskółki” będą kolejnym rywalem grudziądzan, którzy pojadą na południe Polski 14 czerwca. Nowak przyznaje, że dużą rolę w przygotowaniu się do tego meczu odegrają filmy video – Wiem jak jechać na każdym torze, bo oglądam video w domu. Miałem tylko raz okazję jechać w Tarnowie, było to podczas Turnieju Zaplecza Kadry Juniorów. Myślę jednak, że filmy dużo mi pomogą – zakończył Nowak.
źródło: inf. własna

