
Stal Gorzów zremisowała w Poznaniu z Betardem Spartą Wrocław 45:45. Najskuteczniejszym zawodnikiem “żółto - niebieskich” był Bartosz Zmarzlik (12+1). Zdecydowanie poniżej oczekiwań pojechali Michael Jepsen Jensen (3) i Krzysztof Kasprzak (4).
Gorzowianie przez całe spotkanie utrzymywali przewagę nad gospodarzami, która po wyścigu ósmym wynosiła już nawet 10 punktów, ale w decydującym, ostatnim biegu na wysokości zadania stanęli wrocławianie, którzy wygrywając podwójnie uratowali meczowy remis - Tor godny ekstraligi, patrząc na czasy różnie to wyglądało, ale wrocławianie podeszli do tego bardzo solidnie. Wiem, że były różne próby ułożenia tego toru, ale zwyciężyło to, że ten tor jest tak przygotowany, żeby był atutem gospodarzy. Trudno mi teraz powiedzieć na ile był atutem gospodarzy, bo nie mieli do tej pory sparingów i też tak naprawdę trudno im było “poznać się” z tym torem i weryfikacja siły wrocławskiego zespołu była dzisiaj. Tor był bardzo dobrze przygotowany, ciężki jest do wyprzedzania, ale emocji tutaj nie zabrakło. Wyścigi były emocjonujące chociaż może kolejność za bardzo się nie zmieniała. Tworzyliśmy bardziej wyrównany zespół, co prawda tylko sześć “trójek”, osiem gospodarzy, ale tylko cztery zera, do tego 14 punktów moich juniorów, a tylko 7 gospodarzy i to przeważyło szalę na nasze “zwycięstwo” - ten remis. Wydawało się, że po ośmiu biegach będzie łatwo i przyjemnie nie mniej gospodarze mimo swoich problemów potrafili wyciągnąć wnioski. Cieszę się z tego remisu, choć rozbudzony był większy apetyt. Wydawało się, że ten 14 wyścig przypieczętuje nasze zwycięstwo, ale Vaclav Milik stanął na wysokości zadania i to jest piękno tego sportu, że ci zawodnicy, którzy przechodzą jakiś kryzys podnoszą się i stawiają kropkę nad i. Te dwa biegi wrocławian 5:1 i ten 14 były właśnie tą kropką nad i - powiedział po meczu Stanisław Chomski.
Drużyna Stali Gorzów od wczorajszego meczu ma nowego kapitana. Jest nim Przemysław Pawlicki. Co zadecydowało, że tej funkcji nie pełni już Matej Zagar? - U nas może to będzie taka nowa świecka tradycja, że będziemy co mecz zmieniać kapitana. Uważam, że funkcja kapitana w żużlu jest taką funkcją bardziej reprezentatywną. Matej poprosił mnie o taką możliwość zwolnienia go z funkcji kapitana. Na razie nie ma problemów w zespole, żeby kapitan rozwiązywał te sprawy - zakończył trener gorzowskiej ekipy.
źródło: inf. własna

