W zeszłym roku awans Niemiec do finału we Wrocławiu był ich ogromnym sukcesem. W tym roku zajęli trzecie miejsce w pierwszym półfinale w Landshut 4 maja. Tym samym powtórzyli sukces sprzed roku i ponownie jadą na finały do Togliatti.
W ich drużynie w stosunku do półfinału nastąpią zmiany. Erik Riss dołączy do Kai'a Huckenbecka, natomiast powołania nie otrzyma były zwycięzca SGP Nowej Zelandii Martin Smoliński. Riss pauzował ze względu na kontuzję złamania obojczyka. Wrócił na początku tego miesiąca i błysnął formą w brytyjskiej Premiership, gdzie jeździ dla King's Lynn.
To może być najlepsze spotkanie w jakim do tej pory uczestniczył jeżdżąc na żużlu. Nie jest mu obce ściganie się na poziomie międzynarodowym. W 2014 i 2016 roku podnosił Puchar Mistrza Świata na długim torze.
Huckenbeck po raz drugi z rzędu będzie reprezentował Niemcy podczas finałów Monster Energy SON i ma nadzieję, że edycja 2019 będzie bardziej szczęśliwa. W swoim pierwszym starcie we Wrocławiu doznał kontuzji i zakończył udział w zawodach. Jednak wrócił drugiego dnia mistrzostw i zdobył dziewięć punktów.
Dołączy do nich rezerwowy Lukas Fienhage, który zastąpi Michaela Hartela, który jechał w Landshut.
Fienhage wystartował w IMŚJ 2017 zajmując 15 miejsce z 11 punktami po trzech rundach. Pojedzie na pewno w jednym biegu i będzie to największe wydarzenie w jego karierze. Będzie miał okazję pokazać się z dobrej strony w Rosji, gdzie Niemcy będą chcieli osiągnąć lepszy wynik niż siódme miejsce sprzed roku.
źródło: speedwayofnations.com

