Polacy bez błysku, Woffinden niepokonany

IMG 7524Wierzymy, że nowa formuła rywalizacji zapewni epicki wyścig o tytuł, ktory sprowadzi nowe narody na światową arenę żużlową. Takie słowa w oficjalnym programie finału Speedway of Nations skierował do kibiców dyrektor zarządzający BSI Speedway - Torben Olsen. Przebieg pierwszego dnia zawodów potwierdził tylko jego słowa.

flaga angliaspeedway of nationsPo pierwszym turnieju finałowym na czele rywalizacji znajdują się Brytyjczycy z 25 punktami. O 2 "oczka" ustępują im Rosjanie, natomiast podium uzupełniają Duńczycy z 20 punktami. Zawiedli Polacy, którzy zdobyli zaledwie 15 punktów i wyglądali na torze o wiele słabiej, niż oczekiwali tego od nich kibice.

 

Zawody rozpoczęły się dla biało-czerwonych bardzo niefortunnie. Sędzia bardzo długo przytrzymał na starcie zawodników, a ciśnienia nie wytrzymał Patryk Dudek. W powtórce Maciej Janowski zdołał zaledwie przedzielić duet Australijczyków. Podopieczni Marka Lemona w sześciu startach wyrali parowo zaledwie dwa biegi. Z Polakami oraz z Niemcami, którzy musieli sobie przez niemal cały turniej radzić bez Kaia Huckenbecka. Uległ on poważnemu wypadkowi w drugiej odsłonie w wyniku nieostrożnej jazdy Martina Smolinskiego, który staranował swojego kolegę z pary. W Niemców na dodatek wjechał jeszcze Kenneth Bjerre. Smolinski zmazał plamę z nieudanego startu w pozostałych biegach, zdobywając w nich łącznie 11 punktów. Nie znalazł on jednak wsparcia w zastępującym Huckenbecka Michaelowi Haertelowi. Bez błysku, choć niezwykle skutecznie przez całe zawody jeździli natomiast Duńczycy. Podopieczni Hansa Nielsena wygrali zespołowo tylko dwa biegi, ale zaledwie raz ponieśli porażkę w starciu z Polakami. Indywidualnie biegi wygrywał tylko Michael Jepsen Jensen, ale za to Kenneth Bjerre tylko raz minął linię mety jako ostatni.

Nieco poniżej oczekiwań, podobnie jak Australijczycy, pojechali również Szwedzi. Aktualny lider cyklu Grand Prix Fredrik Lindgren wygrał indywidualnie bieg dopiero w swoim piątym starcie. Szwedzi nie wygrali zespołowo ani jednego biegu i jeśli Antonio Lindbaeck nie poprawi w sobotę swojej dyspozycji, marzenia Szwedów o medalu trzeba będzie odłożyć do kolejnej edycji SoN. Wiele zastrzeżeń można mieć także do poziomu, jaki zaprezentowali podopieczni Marka Cieślaka. Jedyny pozytyw stanowiła właściwie jedynie pierwsza faza zawodów w wykonaniu Macieja Janowskiego. W pierwszych trzech biegach zawodnik miejscowej Betard Sparty zdobył 8 z 9 możliwych punktów, jednak w trzech kolejnych wywalczył zaledwie 1 w zremisowanym starciu ze Szwedami. Po 4 startach Patryka Dudka, w których zawodnik Falubazu Zielona Góra uzyskał zaledwie 3 punkty, w tym 1 wywalczony na koledze z pary, Marek Cieślak zdecydował się na wystawienie Maksyma Drabika. Młodzieżowiec miejscowego zespołu w 2 biegach zdobył 3 punkty, jednak trudno w tym przypadku mówić o poprawie rezultatu drużyny, skoro Polacy przegrali podwójnie w ostatniej serii startów walkę z Rosjanami pomimo szkolnych błędów Emila Sayfutdinova.

Reprezentanci Sbornej jeździli po wrocławskim torze tak, jakby startowali tam od lat. Doskonale się uzupełniali, gdyż Artem Laguta wygrywał najczęściej starty, a o punkty na dystansie niezwykle efektownie i do pewnego czasu efektywnie walczył Emil Sayfutdinov. W czwartej serii startów menedżer Andrej Savin zastąpił zawodnika FOGO Unii Leszno Glebem Chugunovem, jednak w starciu z Duńczykami, którzy po starcie ustawili się w szczelną zaporę, młodzieżowiec nie był w stanie nawiązać walki. Prawdziwą sensacją w pozytywnym tego słowa znaczeniu była natomiast w piątkowe popołudnie postawa Brytyjczyków. Nie przegrali oni ani jednego biegu, odnotowując zaledwie jeden remis w biegu przeciwko Duńczykom, kiedy to jedyny raz na torze pojawił się Craig Cook. Komplet sześciu zwycięstw padł w tych zawodach łupem Taia Woffindena. W niektórych biegach lider Betard Sparty Wrocław "holował" młodego Roberta Lamberta, tak jak np. w biegu z Rosjanami, kiedy to dopiero na samej mecie Artem Laguta zdołał przedzielić Synów Albionu. Rzecz można, iż Woffinden momentami jeździł "za 5 punktów". Starszym kibicom mogły się wtedy przypomnieć rozgrywane niegdyś Mistrzostwa Świata Par i czasy, kiedy to jazda parą stanowiła jeden z podstawowych elementów żużlowego rzemiosła.

Piątkowe zawody przyniosły wiele ekscytujących i trzymających w napięciu do samej mety wyścigów. Tor Stadionu Olimpijskiego został tym razem przygotowany przez BSI i na pewno różnił się od tego, jaki na co dzień widujemy w trakcie zawodów PGE Ekstraligi, choćby z uwagi na o wiele bardziej obfite polewanie w przerwach między biegami i większą ilość luźnej nawierzchni, która wyraźnie odsypywała się już od samego początku rywalizacji. W jednym z wywiadów po rozegraniu turnieju Tai Woffidnen przyznał, iż był to najlepiej przygotowany tor we Wrocławiu, na jakim ścigał się w tym roku. Pozostaje mieć nadzieję, iż w sobotę również będziemy świadkami znakomitego ścigania i tym razem reprezentacja Polski zaprezentuje się o wiele lepiej i znajdzie się w trójce najlepszych ekip, które powalczą w biegach 43 i 44 o medale Speedway of Nations. Trudno jednak wyobrazić sobie po tym, w jakiej formie znajdują się Brytyjczycy, czy Rosjanie, że biało-czerwoni będą w stanie pokonać obydwie te ekipy. W zaistniałej sytuacji jakikolwiek medal będzie sukcesem ekipy Marka Cieślaka.

WYNIKI PIERWSZEGO FINAŁU SPEEDWAY OF NATIONS:

I Wielka Brytania 25 pkt
1.
Tai Woffinden 18 (3,3,3,3,3,3)
2. Craig Cook 0 (-,0,-,-,-,-)
3. Robert Lambert 7 (1,1,2,2,1)

II Rosja 23 pkt
1. Artem Laguta 17 (3,3,2,3,3,3)
2. Emil Sayfutdinov 6 (2,1,0,-,1,2)
3. Gleb Chugunov 0 (0)

III Dania 20 pkt
1. Michael Jepsen Jensen 12 (3,1,2,2,3,1)
2. Kenneth Bjerre 8 (2,2,0,1,1,2)
3. Frederik Jakobsen ns

IV Szwecja 16 pkt
1. Fredrik Lindgren 13 (2,2,2,1,3,3)
2. Antonio Lindbaeck 3 (d,0,1,2,0,0
3. Joel Kling ns

V Australia 15 pkt
1. Jason Doyle 13 (3,1,3,3,1,2)
2. Max Fricke 2 (1,0,1,0,0,0)
3. Jaimon Lidsey ns

VI Polska 15 pkt
1. Maciej Janowski 9 (2,3,3,0,1,0)
2. Patryk Dudek 3 (t,1,1,1,-,-)
3. Maksym Drabik 3 (2,1)

VII Niemcy 12 pkt
1. Kai Huckenbeck 1 (1,-,-,-,-,-)
2. Martin Smolinski 11 (w,2,2,3,2,2)
3. Michael Haertel 0 (0,0,0,0,0)

Bieg po biegu:
Bieg 1: (65,81) Doyle, Janowski, Fricke, Dudek (t)
Bieg 2: (64,91) Jepsen Jensen, Bjerre, Haertel, Smolinski (w)
Bieg 3: (64,34) Woffinden, Lindgren, Lambert, Lindbaeck (d)
Bieg 4: (64,25) Łaguta, Sajfutdinow, Doyle, Fricke
Bieg 5: (65,35) Janowski, Smolinski, Dudek, Haertel
Bieg 6: (64,41) Woffinden, Bjerre, Jepsen Jensen, Cook
Bieg 7: (64,13) Łaguta, Lindgren, Sajfutdinow, Lindbaeck
Bieg 8: (64,41) Doyle, Smolinski, Fricke, Haertel
Bieg 9: (64,59) Janowski, Jepsen Jensen, Dudek, Bjerre
Bieg 10: (64,56) Woffinden, Łaguta, Lambert, Sajfutdinow
Bieg 11: (64,62) Doyle, Lindgren, Lindbaeck, Fricke
Bieg 12: (63,87) Woffinden, Lambert, Dudek, Janowski
Bieg 13: (65,59) Smolinski, Lindbaeck, Lindgren, Haertel
Bieg 14: (64,87) Łaguta, Jepsen Jensen, Bjerre, Czugunow
Bieg 15: (64,28) Woffinden, Lambert, Doyle, Fricke
Bieg 16: (64,81) Lindgren, Drabik, Janowski, Lindbaeck
Bieg 17: (63,94) Łaguta, Smolinski, Sajfutdinow, Haertel
Bieg 18: (64,75) Jepsen Jensen, Doyle, Bjerre, Fricke
Bieg 19: (64,34) Łaguta, Sajfutdinow, Drabik, Janowski
Bieg 20: (64,75) Woffinden, Smolinski, Lambert, Haertel
Bieg 21: (64,53) Lindgren, Bjerre, Jepsen Jensen, Lindbaeck

SKŁADY DRUŻYN NA II FINAŁ SPEEDWAY OF NATIONS:

Australia:
1. Jason Doyle
2. Max Fricke
15. Jaimon Lidsey

Rosja:
3. Artem Laguta
4. Emil Sayfutdinov
16. Gleb Chugunov

Polska:
5. Maciej Janowski
6. Patryk Dudek
17. Maksym Drabik

Szwecja:
7. Fredrik Lindgren
8. Antonio Lindbaeck
18. Joel Kling

Niemcy:
9. Kai Huckenbeck*
10. Martin Smolinski
19. Michael Haertel

Dania:
11. Michael Jepsen Jensen
12. Kenneth Bjerre
20. Frederik Jakobsen

Wielka Brytania:
13. Tai Woffinden
14. Craig Cook
21. Robert Lambert

* - decyzja co do startu Kaia Huckenbecka zapadnie w sobotę, na ten moment jest on awizowany w zestawieniu Niemców

źródło: inf. własna

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!