- Adam Jaźwiecki
- Felieton
Tytuł taki na pół myśliwski. “Darz bór”, to dobre zawołanie łowczych. Nowy rok 2015 jawi się w polskiej rzeczywistości jako wielka niewiadoma; tak bywa co roku, bo straszy się nowymi cenami w różnych sektorach. W polskim żużlu nie ma straszenia, jest zwykle nadzieja na lepsze dni.
Przez ostatnie tygodnie polskie kluby uzgadniały warunki porozumienia z nowymi zawodnikami, podpisując z nimi listy intencyjne. Od 19 grudnia wszystkie te umowy powinny teoretycznie przekształcić się w podpis żużlowca pod oficjalnym kontraktem.
Tytularne określenie robi ostatnio karierę nie tylko w świecie polityki. Oznacza podejmowanie różnego typu działań mających na celu zminimalizowanie lub odsunięcie w czasie negatywnych skutków jakiegoś zdarzenia lub sytuacji. W takich przypadkach pojawia się zazwyczaj nowe wydarzenie, które ma skupiać uwagę „przykrywając” pozytywnym przekazem to co niewygodne. Co łączy żużel z takim działaniem?
Czy można zwiększyć czynsz za wynajem stadionu o 2500%? Można. Udowodnili to włodarze Piły, którzy bez żadnych skrupułów zwiększyli KŻ Victoria opłatę z 1000 złotych miesięcznie brutto do 25 tysięcy!
Jeszcze nigdy klub z Bydgoszczy nie przeżywał tak ciężkich chwil. W sezonie 2007 zespół po raz pierwszy w historii spadł do I ligi. W sezonie 2008 Polonia dość szybko znów zawitała do najlepszej ligi na świecie. Nie sprawiało to za dużo radości, bo już w tym momencie zaczęły się spore problemy. Finanse są bardzo uciążliwe w żużlu. A przecież podobno pieniądze szczęścia nie dają… To tylko złudzenia.
