- Bartłomiej Przybyłek
- Felieton - Trzeci wiraż
Inteligencja. Cecha podobno najseksowniejsza u kobiet i najbardziej pożądana u mężczyzn. Naukowcy od lat prześcigają się w teoriach na jej temat wyróżniając przeróżne jej rodzaje - od tej związanej ze zdolnością do logicznego myślenia, po determinującą czysto fizyczne aspekty naszego organizmu. Dziś jednak felieton przełomowy. Oto wprowadzam nim nowy rodzaj inteligencji - inteligencję żużlową, która skupi moją uwagę przez większą część trzeciowirażowych rozważań.
Brązowy medal SWC jaki zdobyła polska reprezentacja w Vojens trener Cieślak określił mianem sukcesu. Medal to medal, bo przecież niewiele brakowało, abyśmy zajęli czwarte miejsce. Z tego punktu widzenia jest się z czego cieszyć. Ja też się cieszę i gratuluję.
Ciut niecodziennie, bo głównie na wortalu śledzimy i opisujemy poczynania żużlowców, ich sukcesy czy porażki. Dziś jednak chcę przedstawić dziewczynkę, która wygląda jak laleczka, ale gdy ma wybierać między zabawą lalkami a meczem żużlowym, wybór jest prosty. Wygrywa czarny sport. Nic dziwnego, że ulubionym słowem Melki jest „ en en”; tak dwulatka nazywa motory. Najbliżsi śmieją się, że jest to jej drugie imię. Przed wami Melka, mała księżniczka w krainie czarnego sportu.
30 maja mija jedenaście lat jak nie ma go wśród nas. Kariera stała przed nim otworem, lecz niestety życie potoczyło się zupełnie inaczej. Rafał Kurmański, młody człowiek o wielkim walecznym sercu samobójstwo popełnił nad ranem 30 maja 2004 roku w jednym z zielonogórskich hoteli. Pracowity, zawsze uśmiechnięty, skromny, życzliwy takiego go zapamiętaliśmy.
