- Aleksandra Jankowska
- Felieton
Sezon 2015 jest już na ostatniej prostej. Na początku października zakończyły się rozgrywki polskich jak i zagranicznych lig. Żużlowcy żegnają się z tegorocznym sezonem imprezami towarzyskimi, małymi turniejami, w których walczą o przysłowiową pietruszkę. Dobrze jest się pościgać na luzie, miło i przyjemnie zakończyć osiem miesięcy intensywnej pracy.
Swoją przygodę rozpoczął od mini żużla, lecz tak naprawdę wszystko zaczęło się 5 maja 2010 roku, kiedy jako 18-sto latek, zdał egzamin na licencję „Ż” na macierzystym torze w Częstochowie. Pierwsze ligowe „szlify” zbierał jednak w barwach opolskiego klubu Kolejarz Opole.
Niesamowite emocje i charakterystyczny warkot silników przyciągają na stadiony żużlowe rzesze kibiców. Dla zawodników ten sport ma różne znacznie – dla jednych jest to pasja, a dla innych sposób na zarobienie niewyobrażalnych pieniędzy.
Żużel w Polsce jest bardzo popularną dyscypliną sportową. Świadczy o tym liczba fanów pojawiająca się na stadionach. Z roku na rok polski speedway mierzy się z coraz większymi problemami. Jednym z nich są zadłużenia klubów. Najbardziej dotkniętymi tą sytuacją są małe kluby lub te, które prowadzą złą politykę finansową.
