- Tadeusz Malinowski
- Okiem naczelnego
Czy widząc człowieka poruszającego się o kulach uznajemy go za w pełni zdrowego? Pytanie tylko na pozór jest retoryczne. Coraz częściej, bowiem widzimy żużlowców wspomagających się kulami podczas... zawodów.
Czy widząc człowieka poruszającego się o kulach uznajemy go za w pełni zdrowego? Pytanie tylko na pozór jest retoryczne. Coraz częściej, bowiem widzimy żużlowców wspomagających się kulami podczas... zawodów.
Nie milkną echa wykrycia w organizmie Grigorija Łąguty substancji niedozwolonej. Niestety coraz więcej pojawia się opinii i komentarzy zupełnie oderwanych od realiów czyli przepisów i praktyki stosowanej w takich sytuacjach.
Do napisania tego felietonu sprowokował mnie komentarz redaktora telewizyjnego, który wylewnie współczuł zawieszonemu w prawach zawodnika Grigorijowi Łagucie. Rosjanin oczekuje na werdykt po wykryciu w jego organizmie niedozwolonego środka dopingującego.
W Krakowie odbył się turniej dla młodych żużlowców z cyklu Nice Cup 2V. Pod względem organizacyjnym były to zawody wyjątkowe, bowiem pierwszy raz zawodnicy startowali na motocyklach z takimi samymi silnikami czyli na porównywalnym sprzęcie.
Każdy z nas ma jakiś sposób bycia, który powoduje jak jesteśmy postrzegani. Ruch ciała, mimika, wysławianie się, uśmiech czy nasze postępowanie mówi innym o tym, kim jesteśmy. Zasady określające poprawne zachowanie w różnych sytuacjach w tym życzliwość dla ludzi, uprzejmość, tolerancja, opanowanie emocji są uniwersalne.
W żużlowych mediach pojawiły się ostatnio artykuły z tezą, że juniorzy startujący na preferencyjnych warunkach zaniżają sportowy poziom i trzeba coś z tym fantem zrobić. Fakt pojawienia się więcej niż jednego takiego tekstu podpowiada mi, że to nie jest dzieło przypadku.